Jadąc ostatnio przez pół Polski miałam okazję przez długie godziny podziwiać widoki zza okna. Piękne łąki, które właśnie wybuchły wiosną, żółcienie rzepaków i ta świeża, wiosenna zieleń – zapierały aż dech w piersiach. Ale tym razem moją uwagę przykuły nie tylko uroki natury.

Jakie ogrodzenia są najczęstsze?

ogrodzenia bielsko białaTym razem szczególnie moją uwagę przykuły zabudowania, które mijaliśmy, zwłaszcza te na obrzeżach miast, gdzie pobudowali się dopiero co ludzie, którzy pewnie uciekli gdzieś z miejskiego, korkowego zgiełku, żeby chociaż dom postawić gdzieś w nieco spokojniejszej okolicy. Tak jechałam i jechałam i zdałam sobie sprawę jak bardzo różnorodne są ogrodzenia wokół posesji. Kiedyś były to raczej drewniane płotki, niewysokie, takie ze zwykłymi sztachetami, ewentualnie pomalowane na jakiś inny kolor niż zwykły, oryginalny drewniany brąz. A dziś jest taka ich różnorodność. Takie ogrodzenia Bielsko Biała na swych obrzeżach chyba najbardziej miała urozmaicone. Jedne posesje były otoczone ciężkimi betonowymi, jasnymi ogrodzeniami, przez które mało co jest widać z zewnątrz – i to daje pewnie jakieś poczucie prywatności mieszkańcom, chociaż też może dawać wrażenie zabarykadowania się i odcięcia od otaczającego świata. Inne miały ogrodzenia zwykłe, z takiej normalnej siatki drucianej, lekkie, zupełnie przejrzyste dla oka, ale często tuż za takim ogrodzeniem rosły pięknie przycięte żywopłoty – fajne rozwiązanie – bardziej naturalne – moim zdaniem. Inne ogrodzenia były bardzo mocno dopracowane, widać, że z porządnych metali ukute, z pięknymi zdobieniami – na pierwszy rzut oka – eleganckie, solidne i chyba nieco droższe niż te poprzednie.

Mnie chyba najbardziej spodobały się ogrodzenia nawiązujące do dawnych czasów, które miały w sobie drewniane deski przymocowane nie pionowo, jak kiedyś, ale w poziomie – bardzo ładnie to się prezentowało i chyba, jeślibym miała się decydować na jakiś rodzaj ogrodzenia to chyba bym wybrała na dzień dzisiejszy właśnie to ostatnie.

O Autorze: Zbigniew Kowal