Jako że interesuję się historią świata oraz dawnymi sposobami wojowania nie mogła mnie ominąć taka okazja, jaką było otworzenie nowego muzeum w moim mieście. Tematyką tego miejsca było przedstawienie broni od zarania ludzkiej cywilizacji do teraźniejszości. Zwłaszcza plakaty przedstawiające broń miotaną sprzed ery prochu strzelniczego oraz machiny oblężnicze wzbudziły moją ekscytację. Kupiłem bilet na wystawę w pierwszym możliwym dniu dostępności tychże.

Współczesna odpowiedź na historyczną broń miotaną

kusze bloczkoweW dniu otwarcia muzeum odczuwane przeze mnie napięcie sięgało zenitu. Byłem bardzo podekscytowany, ze względu na towarzyszące mi emocje nie byłem w stanie wykonywać żadnych poważniejszych prac. Liczyłem każdą minute, co chwila zerkałem na zegarek. Nareszcie czas oczekiwania minął i mogłem przekroczyć progi nowo powstałych wystaw. Ciężko powiedzieć co zrobiło na mnie największe wrażenie. Chyba najbardziej podobało mi się porównanie broni dawnej do jego nowoczesnych odpowiedników. Doskonale wykonane kusze bloczkowe łączą tradycję z nowoczesnymi rozwiązaniami technicznymi. Wąskie łęczysko zapewnia zmniejszenie rozmiarów broni, łatwiejszy transport i chwyt przy zachowaniu mocy pocisku. Systemy celowania są nowoczesne i precyzyjne. Współczesne materiały zapewniają zwiększoną wytrzymałość cięciwy i zmniejszenie masy. Każdy może nabyć taką broń w przystępnej cenie i wykorzystać w strzelectwie sportowym, a nawet myśliwskim. Wizyta w muzeum skłoniła mnie do przemyśleń nad zaoszczędzeniem pieniędzy i wydaniem jej na mój własny egzemplarz.

Warto odwiedzać miejsca związane ze swoimi pasjami. Ja po takiej wizycie jestem pełen energii i nowej wiedzy. Oczywiście wszystkim musiałem się pochwalić o swojej przygodzie. Nie mogę się doczekać odwiedzenia podobnych inicjatyw w innych miejscowościach. A na pewno zrobię to przy najbliższej, możliwej sytuacji.

O Autorze: Krzysztof Sikor