malowanie

Szukanie nowych pracowników zawsze jest problematyczne. Nie tylko zwykle zgłasza się zbyt mało chętnych, to w dodatku później ma się dylemat, czy wziąć kogoś młodego z energią i wigorem, czy kogoś starszego z doświadczeniem i umiejętnościami.

Ostatnio szukałem pracownika do malowania wnętrz

malowaniePoczątkowo zgłosiło się do nas jedynie kilka osób, ale ja wiedziałem, że to spośród nich przyjdzie mi wybierać nowego malarza. W oko wpadły mi dwie osoby – młody chłopak zaraz po szkole budowlanej, oraz starszy facet. który miał imponujące doświadczenie w swoim fachu. Zwykle od razu wybrałbym osobę z doświadczeniem, ale chłopak też miał w sobie coś, co mnie zainteresowało. Jeśli chodziło o malowanie wnętrz w Bydgoszczy, to zdarzało mu się to robić wśród rodziny i znajomych, ale bardziej interesowała mnie jego wiedza praktyczna. Nie dało się zapytać go o kwestie, o której nie miałby on pojęcia. Nawet gdy pytałem o rzeczy, co do których sam nie miałem pewności – on wiedział wszystko. Wybór był naprawdę trudny. Mój problem został bardzo łatwo rozwiązany – szef powiedział, że mamy coraz więcej zleceń na malowanie wnętrz w Bydgoszczy, więc na dobrą sprawę będziemy potrzebować dwóch pracowników. Byłem bardzo zadowolony – gdyby nie to, nie wiedziałbym, którego z nich mam wybrać. Pracę obydwoje wykonywali bardzo dobrze i ciężko było się przyczepić zarówno do pierwszego, jak i do drugiego w jakiejkolwiek kwestii. Wiedziałem już na etapie rozmów kwalifikacyjnych, że naprawdę ciężko będzie mi znaleźć drugich takich fachowców od malowania wnętrz, jak oni.

Współpraca z nimi trwała bardzo długo – oboje byli zadowoleni z pracy, my zaś widzieliśmy w nich spory potencjał. Zawsze gdy ktoś z ich dwójki pracował w jakimś miejscu, mieliśmy pewność, że na pewno nie dostaniemy z tego miejsca nawet jednego słowa skargi.

O Autorze: Edward Mokry