rolety zewnętrzne

Po studiach długo nie mogłem znaleźć pracy, Okazało się, że moje marzenie zostania ekonomem to był zły pomysł, a na pewno niezbyt udany. Skończyłem studia z wyróżnieniem i otrzymałem z uczelni świetną propozycję, która mogła mnie ustawić na całe życie, a przynajmniej na początek tego życia.

Rolety zewnętrzne – czy będą się sprzedawać?

rolety zewnętrzneZaproponowali mi studia doktoranckie, a ja się nie zgodziłem z obawy przed tym, że nie poradzę sobie ze studentami gdyż moim zdaniem nie umiem wzbudzić w innych szacunku. Było to dla mnie niezwykle trudne i postanowiłem zrezygnować z tej propozycji. Rodzice nie byli zadowoleni, uważali, że czasy są na tyle ciężkie, że nie ma co wybrzydzać i, że mogłem chociaż spróbować. Ja potem żałowałem tej decyzji również, ale w rezultacie wszystko się powiodło. Szukałem pracy przez dwa lata, w tym czasie robiłem rzeczy, miałem różne zajęcia. Najciekawszym była praca w markecie budowlanym gdzie wpadłem na genialny pomysł, otwarcia swojej firmy. Swoja działalność miała mnie ugruntować na rynku pracy. Pojęcie miałem o tym spore gdyż moi rodzice od lat prowadzili firmę, a mianowicie sprzedawali i wypożyczali sprzęt medyczny. Tata wielokrotnie mówił mi, że przejmę ich interes jednak ja zawsze chciałem mieć coś swojego. Po nieudanej akcji ze studiami podyplomowymi to była super sprawa i jakaś pozytywna wizja przyszłości. Szczecin to spore miasto i mój pomysł wydawał się trafiony. Początkowo sprzedawałem rolety. Różnego rodzaju, sprowadzałem je z zachodu. Potem okazało się, że jest spory popyt na rolety zewnętrzne szczecin, postanowiłem tę modę wykorzystać i zabrałem się za ich sprowadzanie do kraju.

To był strzał w dziesiątkę. Ostatnie były plisy, ten temat podpowiedziała mi mama, której koleżanki często o nich rozmawiały. W ten sposób moja firma zaczęła prosperować na wysokich obrotach.

O Autorze: Edward Bąk