Zawsze cieszyłam się przepięknym balkonem. Starałam się o niego dbać. Aranżowałam go, dokupowałam rośliny i robiłam wszystko tak, by było na nim fajnie spędzać czas. Pewnego razu jakieś ptaszki uwiły sobie na moim balkonie gniazdo. Bardzo się ucieszyłam, bo z wnukami mogliśmy podglądać jak się pisklaki rozwijają. Ale przez dwa kolejne sezony ptaki wracały i to zaczęło być trochę irytujące.

Ochrona przed ptakami – polecane kolce

polecane kolce na ptakiPojawienie się ptaków, które praktycznie żyły i wychowywały się na moim balkonie, oznaczało ciągły brud. Ptaki załatwiały się u mnie i miałam stale mnóstwo sprzątania. Poza tym, takie młode ptaki nie zachowują się cicho. To wszystko zaczynało mnie irytować. Kiedy znowu zbliżał się okres lęgowy, to jedyne czego byłam pewna, to to, że nie chcę mieć ich więcej u siebie. Dużo rozmawiałam na ten temat z dobrą sąsiadką, z którą często spotykamy się w weekendy. Wtedy to pokazała mi polecane kolce na ptaki. Jej znajomy miał podobny problem co ja i w końcu polecono mu takie kolce. On, podobnie jak ja, nie był ich pewien, bo nie chciał, żeby ptakom się stała krzywda. Ale dopiero później się zorientował, że kolce wcale nie są zaostrzone i mają tylko uniemożliwiać ptakom lęg i odstraszać je od danego miejsca. Musiałam więc i ja ich spróbować. Zależało mi w końcu na tym, by zdążyć, zanim pierwsze ptaki się u nas pojawią i będzie już za późno, by się ich pozbyć.

Poprosiłam syna, by zamówił dla mnie kolce, które wskazałam. Gdy do mnie trafiły, to ten sam syn przyjechał i zajął się odpowiednim montażem. Pilnowałam, by wszystko zrobił należycie i jak najdokładniej. Efekt przerósł moje oczekiwania. Pierwszy raz od kilku lat żadne ptaki nie przesiadywały na moim balkonie i w końcu miałam mniej roboty ze sprzątaniem.

 

O Autorze: Paweł Kolarski